Od kiedy powszechne stały się aparaty cyfrowe, którymi możemy robić setki zdjęć, podglądać je i na bieżąco kasować, fotografia stała się dla nas bardzo prozaicznym zajęciem. Kiedyś, gdy ograniczała nas liczba miejsc na kliszy, do zdjęć podchodziliśmy z większym namaszczeniem. Potrzebny był namysł, odpowiednie ustawienie kadru… Aparat zwykle oddawaliśmy temu, kto uchodził za najlepszego fotografa-amatora. A dziś? Jeśli zdjęcie będzie nieudane, najwyżej je usuniemy.
Jakie są konsekwencje takiego podejścia? Zdjęcia pstrykamy masowo, bezrefleksyjnie. Po wakacjach jest ich mnóstwo, ale są niskiej jakości – nieprzemyślane, rozmazane, niewykadrowane. Zwykle po zrobieniu nieudanego zdjęcia mówimy sobie: „potem je usunę”. Ale wcale ich w praktyce nie usuwamy. W ten sposób na komputerze powstają nam foldery pełne obrazków niepokazujących niczego ciekawego.
Z takiego gąszczu plików trudno wybrać coś, co warte byłoby wywołania. Spójrz na swoją półkę z albumami fotograficznymi. Czyżby nie ubyło ich od czasu, gdy kupiłeś swój pierwszy cyfrowy aparat? Czas to zmienić. Zdjęcia na dysku komputera to nie to samo, co prawdziwe albumy. Zdjęcia wywołane powodują, że wspomnienia stają się jakby bardziej namacalne. Pierwszy krok – zacznij na bieżąco selekcjonować swoje fotografie.
Skoro nie możemy uciec od cyfrowego świata, czas zacząć używać go z korzyścią dla siebie. Jeśli zdjęcia przechowujemy na komputerze, to najwygodniej będzie ich wywołanie zlecić w sieci. Wywoływanie zdjęć przez internet pozwoli ci zaoszczędzić czas. No, może z wyjątkiem tego, który będziesz musiał poświęcić na kupno albumu. Ale to już sama przyjemność.
Pozdrawiamy, Inter-foto.pl