Jak wywołać zdjęcia z kliszy?

Dzisiaj istnieje możliwość wywoływania zdjęć przez internet. Jednak nie tak dawno, fotografie otrzymywało się za pomocą kliszy. Aby uzyskać pojedyncze zdjęcie, trzeba było przeprowadzić skomplikowany proces chemiczny. Podpowiadamy, w jaki sposób uzyskać zdjęcie metodą tradycyjną.

22915384656_b3fa1464aa_hWywoływanie zdjęć z kliszy jest procesem dość tajemniczym, ponieważ odbywa się w tzw. ciemni. Jest to pomieszczenie specjalnie przystosowane do tego typu czynności. Panuje tam półmrok, rozświetlany jedynie słabym światłem czerwonej żarówki. Wszystko po to, aby otrzymać odpowiednio naświetloną odbitkę, wyraźnie przedstawiającą jej zawartość. Użycie zwykłego światła mogłoby prześwietlić kliszę, a tym samym zniszczyć zawarte na niej obrazy.

Aby rozpocząć proces wywoływania, potrzebnych jest kilka rzeczy. Niezbędny będzie koreks ze spiralką, czyli rodzaj niewielkiej tuby, na którą nawija się kliszę. Przyda się również scyzoryk lub śrubokręt, środki chemiczne oraz lejek. Warto mieć też przy sobie sekundnik, który będzie odmierzał czas potrzebny do odpowiedniego wywołania zdjęcia. Nie zapominajmy o podstawowym elemencie, czyli kliszy 😉

Pierwszy etap wymaga całkowitej ciemności w pomieszczeniu, w którym będziemy przeprowadzać proces. Bierzemy aparat i za pomocą scyzoryka lub śrubokręta, otwieramy kasetkę kliszy. Wyjmujemy ją ze środka i nawijamy na spiralkę, którą następnie wkładamy do koreksu. Wszystko robimy po omacku. Tradycyjne klisze są bardzo czułe, więc obecność jakiegokolwiek światła, mogłaby zniszczyć jej zawartość. Można je włączyć dopiero wtedy, gdy zamkniemy kliszę w koreksie.

Następnie przechodzimy do użycia substancji chemicznych, niezbędnych przy procesie wywoływania. Do koreksu wlewamy wywoływacz. Jest to wodny roztwór mieszaniny, która redukuje halogenki srebra do srebra metalicznego w naświetlonych obszarach materiału światłoczułego. Wyróżnia się dwa rodzaje wywoływaczy – pozytywowy oraz negatywowy. Pierwszy z nich daje odcienie ciepłe, zimne lub neutralne. Zwiększa lub zmniejsza kontrast. Drugi typ nadaje zdjęciu ziarnistości, mniejszej i większej. Stosowany jest do obróbki filmów, zarówno wysokoczułych, jak i niskoczułych. Po wlaniu wywoływacza do koreksu mieszamy substancję co minutę, przez 10 sekund, aż minie czas wyznaczony na opakowaniu kliszy.

Wymieszany wywoływacz przelewamy do osobnego zbiornika i wlewamy do koreksu wodę. Aby przerwać proces wywoływania, należy wstrząsnąć kilkukrotnie pojemnikiem, w którym znajduje się klisza. Następnie, do koreksu wlewamy utrwalacz, czyli kolejną substancję chemiczną, niezbędną w procesie wywoływania. Przekształca ona resztki składników światłoczułych, znajdujących się na emulsji kliszy, w związki łatwe do wypłukania przez wodę. Utrwala otrzymany obraz, aby nie zniknął podczas kontaktu z wodną cieczą. Proces ten trwa od 15 do 30 minut. Gdy minie wyznaczony czas, należy wylać utrwalacz do pojemnika, a następnie nalać wodę do koreksu.

Kilkukrotnie wylewamy oraz ponownie nalewamy ją do zbiornika z kliszą. Robimy to odpowiednio: najpierw 4 razy, potem 8 razy, 12, 24, 32, aż uznamy, że materiał światłoczuły został utrwalony. Po raz ostatni wylewamy wodę, wlewamy płyn przeciw zaciekom i czekamy kilka minut. Opróżniamy koreks, otwieramy go, a następnie suszymy kliszę.

Aby uzyskać odpowiedniej wielkości odbitkę, należy po raz kolejny udać się do ciemni i przy użyciu powiększalnika wywołać zdjęcie. Jest to urządzenie z żarówką oraz kilkoma rodzajami obiektywów, którym możemy wykonać obraz o wybranych przez siebie rozmiarach.

Obecnie wywoływanie zdjęć za pomocą kliszy i materiałów chemicznych jest zajęciem głównie miłośników fotografii analogowej. Chociaż można odkryć dzięki temu magię obrazów, proces ten jest długotrwały i skomplikowany dla zwyczajnego amatora aparatów fotograficznych. Dlatego popularność zdobywa wywoływanie zdjęć przez internet. Jest o wiele prostsze i łatwiejsze w wykonaniu.

Pozdrawiamy, Inter-foto.com.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *