Annie Leibovitz – fotografka warta każdych pieniędzy

Annie Leibovitz – chyba żadna fotografka nie zdobyła tak wielkiej sławy i nie wpłynęła tak bardzo na tę niezwykłą dziedzinę artystyczną. Artykuł opowiada o tej wspaniałej postaci – jej miłości, portretach i znaczeniu w świecie fotografii.

Annie Leibovitz jest jedną z najsłynniejszych fotografek na świecie. Urodziła się w 1949 roku w Waterbury (dziś ma więc 68 lat!). Studia ukończyła w San Francisko w Art. Institute. Swoją pierwszą pracę otrzymała w magazynie „Rolling Stone”, który później zyskał tak ogromną sławę. Była autorką jednych z najlepszych okładkowych zdjęć tego czasopisma. Póxniej współpracowała m.in. z Vanity Fait, słynnym czasopismem poświęconym kulturze, polityce, życiu gwiazd i modzie. Jej fotografie były publikowane także w Time, Newsweeku, New York Times, Life, Paris Match, London Independent Magazine, czy Stern.

1

Kiedy boimy się, strzelamy. Kiedy czujemy nostalgię, robimy zdjęcia

Słowa te wypowiedziała Susan Sontag w jednym z esejów wchodzących w skład książki „O fotografii”. Sontag była życiową partnerką Leibovitz – żyły ze sobą aż do śmierci amerykańskiej eseistki w roku 2004. Niedługo po śmierci swojej ukochanej, Leibovitz wydała książkę, która wzburzyła wielu. Zawierała ona niezwykle intymne zdjęcia dokumentujące m.in. ostatnie dni życia Susan Sontag, a nawet jej wizerunek pośmiertny. Jak niezwykle trafnie skomentowała tę sprawę Martyna Gulbanowicz-Muszyńska: Nie ma Annie Leibovitz komercyjnej, politycznej czy prywatnej. Jest jedna, spójna, nie zmieniająca twarzy w zależności od kontekstu.

Nasuwa się także myśl, że Leibovitz zarówno, gdy bała się, jak i gdy czuła nostalgię – robiła zdjęcia.

2

Stanąć przed obiektywem Leibovitz

Nie każdy miał i będzie miał okazję dostąpić tego zaszczytu. Wśród tych, którym się to udało, byli m.in. John Lennon i Yoko Ono, Demi Moore (kiedy była w ciąży), Michael Jackson, William S. Burroughs, Andy Warhol, Whoopi Goldberg oraz Meryl Streep. Prócz muzyków i aktorów, Leibovitz fotografowała prezydentów i pierwsze damy USA. Robiła nie tylko portrety, ale także była reporterką wojenną. Słynne są m.in. jej zdjęcia z Sarajewa.

Ta artystka ma tak dużą renomę, że dziś właściwie każde czasopismo chciałoby, aby to na jego łamach publikowane były jej zdjęcia. To prace tak indywidualne, że nie da się ich pomylić. Annie Wintour, redaktorka naczelne „Vogue” powiedziała: Jest warta każdych pieniędzy.  Który fotograf nie chciałby tego usłyszeć?

Źródło cytatu: M. Gulbanowicz-Muszyńska, Annie Leibovitz, http://gulbinowicz-muszynska.natemat.pl/13819,annie-leibovitz.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Zaznaczone pola są obowiązkowe *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>